poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Rozdział 7

 Con , Jams i Tristan siedzieli na podłodze z planszą do rozmowy z duchami . Jeszcze tego brakowało !
- Czy Con jest ciotą ?- Spytał James , a drewniane coś zaczeło się ruszać . - Tak ! Wiedziałem ! - Krzyknął Tristan .
- Czy James to idiota ? - Spytał . Nie mieli już o co pytać ? - Nie ? Jebany duch .- Con wziął tarcze i ją połamał.
-To było mojej siostry ! - Krzyknął James .
 - Koniec zabawy ! - Podeszłam do nich .
- Roxanna ?! Co ty tu robisz ? - Spytał Con
- Ziomek ja tu mieszkam . Co brałeś ?- Spytałam zła
 . - Nic. Posprzątaliśmy .- Powiedział i poszedł w strone schodów a za nim reszta . Gdy już wyszli wyłączyłam światło . Gdy weszłam na góre wszyscy siedzieli i oglądali mecz . Westchnełam i poszłam odebrać telefon. .
 - Hallo ?
- No cześć . Masz czas ? - Spytał Louis (?)
- Ta mam .
- Wspaniale . Pojedziesz ze mną do moich rodziców ? Eleanor jest we Francji , a oni chcą żebym przyjechał . - Powiedział zdenerwowanym głosem.
- A co będe z tego miała ? - Pytam na co on się śmieje .
 - Przyznam się że jestem gejem , i Liam to mój chłopak , a wszyscy myślą że niby ja i Harry. Ha śmieszne .
 - Louis ty nie jesteś gejem . - Wzdycham
. - Wiem . Kupie ci psa .- Mówi na co uśmiecham się
. - Dobra .
- Jedziemy tam na dwa dni. Będe po ciebie za 15 minut .- Rozłancza się . Biegne do mojego pokoju . Wyciągam torbe z szafy i wkładam tam potrzebne rzeczy . ~~~~
- Louis przyjechał !!! - Krzyczy Con na co wzdycham .
 - IDĘ !! - Biore torbe w ręke i ide do salonu.
 - Siema Louis. - Mówie na co on wstaje i mnie przytula mówiąc zwykłe 'Cześć'' . Gdy jesteśmy już w samochodzie , czeka nas kilka godzin podróży .
- Czemu nie wziołeś swojego Chłopaka ? - Pytam , na co on parska śmiechem ,i odpowiada na mój żart .
- Ym ... Liam musiał niestety zostać w domu i pilnować naszego dziecka . - śmieje się . Lou dodaje dziwnym głosem . - Wiesz Tommy ma już 5 lat , ale nadal jest niegrzeczny . - Wybucham śmiechem .
 - Ale wy się znacie dopiero prawie 4 lata -Louis'owi schodzi uśmiech z twarzy
. - Ym... No przecież wiem ! - Mówi z dziwną miną . - Eleanor jest lepsz od Liam'a . Liam to tylko mój brat . Tak jak reszta . A ty jesteś moją marchewką . - Wybucham śmiechem . ~
~~~ Gdy podjerzdżamy na podjazd Tomlinson'ów , Louis otwiera mi drzwi i bierze mój bagaż.
- Louis ! - Jego mama mocno go przytula .
- Cześć Mamo . -  Louis Całuje ją w policzek . - To jest Roxanna.  Moja przyjaciółka .- Uśmiecham.się .
- Miło poznać . - Pani Tomlinson mnie przytula , co odwzajemniam
. - Panią też , pani Tomlinson . - Mówie. Gdy wchodzimy do środka Louis się rozgląda a ja prowadze małą rozmowe z jego matką . Siadamy w salonie na miękkich kanapach .
 - Nie ma dziewczyn ? - Pyta Lou.
 -  W szkole . - Uśmiecha się Pani Tomlinson
. - A gdzie mój brat i siostra ? - Pyta Lou z podekcytowaniem
. - Śpią na górze .- Uśmiecham się na widok miny Louis'a . Jest taki szczęśliwy . - Możemy ich zobaczyć .- Pyta Lou na co , pani Tomlinson się uśmiecha , i kiwa głową. Razem z Lou idziemy za nią na góre . Gdy jesteśmy w Małym pokoiku Pani Tomlinson podchodzi do łóżeczka a zaraz za nią Louis .
 - Cześć maluszki . To ja wasz brat .- Szepcze Louis , a mój uśmiech się powiększa. Louis bierze chłopca na ręce . To taki miły widok dla oczu . Louis przytula brata i szepcze mu coś na ucho . Jego mama bierze siostre Louis'a na ręce i podchodzi do mnie podając mi ją . Gdy dziecko jest już na moich rękach podchodze do Lou , a ten się do mnie uśmiecha . Dzieci mają piękne kolory oczu . Ernest ma przepiękne niebieskie oczy , prawie takie jak Niall , ale Ni ma ładniejsze . Doris ma za to piękne zielone oczy podobne do Harry'ego . - Widzisz Ernest . To moja przyjaciółka Roxanna .- Szepnął Louis. Ernest się uśmiechnął .- Wreszcie mam brata .- Powiedział do mnie szczęśliwy . Uśmiech nie schodził nam z twarzy .
 - Moge zrobić wam zdjęcie i to upamiętnić ? - Spytała Pani Tomlinson.
 - Jasne mamo . - Razem z Louis'em ustawilośmy się do zdjęcie
 . - Gotowe . Dodam go na Instagrama jeśli nie macie nic przeciwko .
 - Jasne że nie mamy nic przeciwko .- Mówi Louis i siada na fotelu razem z Ernest'em . - Podaj mi Doris .- Mówi , a ja powoli podaje mu Doris . Mama Louis'a robi zdjęcie i się do niego uśmiecha . Jestem na 100% pewna że Louis będzie wspaniałym ojcem . Siedzimy jeszcze z 30 minut w pokoju dzieci , a następnie gdy zasypiają schodzimy na dół . Dziewczyny przychodzą ze szkoły , Witają się z Louis'em , Lou mnie przedstawia . Lottie* pyta się go Gdzie Eleanor? a ten jej odpowiada że wolała siedzieć we Francji. Gdy zbliża się wieczór razem z Lou idziemy do jego starego pokoju .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ * Nwm jak się pisze. Lottie czy Lotti

6 komentarzy:

  1. Super rozdział . ALE CZEMU TYTUŁ TO ROZDZIAŁ ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo pisze to też na Wattpad i kopiowałam i nie dało się wkleić

      Usuń
  2. Fajny tylko dlaczego taki dziwny i dziwnie napiswne?

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy zamieżasz wznowić pisanie na blogu http://harry-styles-don-t-let-me-go.blogspot.uk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam ale raczej nie.
      Musze skonczyc pisac Amnezje i inne opowiadania na Wattpad

      Usuń